I mnie dopadło. Bo jak ma się 20 prychających wokół siebie to i pani polegnie. Znaczy kicham prycham i kaszlę. Moje słońce najchętniej wypchnęło by mnie do lekarza. Ale ja się i tak nie dam. Po 1 nie lubię.
Po2 i tak wiem co ma pani dr. przepisze- od wieków daje nam to samo. A że mam zapas w domu:)
Po 3 i tak nie mam jak wziąć zwolnienia , bo nie ma kto pracować i mam szkolenie.
Czy to objaw pracoholizmu jest? I tak w ramach odpoczynku zrezygnowałam ze zjazdu. Znaczy tylko wczoraj na logice byłam. Bo masło jest maślane.. Z bólem serca opuszczam dzisiejsze ćwiczenia. :(
Tak w ramach medytacji na kanapie... Ostatnio zaczęłam zbierać kolorowanki o kucykach ponny. No bo moje panienki (chłopcy też) stoją do mnie w dużej kolejce żeby pani narysowała. A że lepiej mi się rysuje patrząc na wzór.. no to mam już 4. A wczoraj w ramach bycia chorą dostałam od mego słonka kolejne 2. Rysuję też dużego konia na dekorację do sali. Normalnie mania jakaś. I tak się zastanawiam.
A może by tak zacząć koniki zbierać? hm.. u mamy jest duże pudło z moiom trollami. ah pamiętam te polowanie na baletnicę firmy Russ. Teraz kupuję jajka z niespodziewajką by zbierać małe Hello Kitty. Ten mały kotek ma dużą siłę przekonywania:) Więc czemu nie kucyki? Jeszcze się chwilę pozatanawiam. Ale w sumie czemu nie? Przecież w każdym z nas jest małe dziecko co ma duszę zbieracza. Jeśli niektórzy mają figurki to czemu nie coś różowego?:)