Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2009

Przyśpieszamy

No i mamy nowy rok. Nie wiem czym wszyscy się pasjonują. Po prostu zmiana daty. Kolejny rok(choć ja i tak liczę w systemie wrzesień-czerwiec;p). Generalnie jak ktoś chce zmienić coś w swym życiu to postanowienie majowe jest tak samo dobre jak styczniowe. Jak się oczywiście je dotrzyma;p

Zaczyna/zaczęła mi się sesja. Weeee... Dzięki łaskawości uczelni mam 4 egzaminy rozłożone po 2 na każdy zjazd. I nie tego samego dnia. :) Ale przyłożyć się trzeba. W tym tygodniu zdobyłam kilka zalek. Jeszcze tylko pracę napisać....
A w pracy jak w pracy za... i sajgon na na kółkach. Jak pomyślę o czerwcu i końcach roku to mi się niedobrze robi. Więc nie pomyślę:)

W ramach tego że czas przyśpiesza gwałtownie po świętach to zaczynamy też ruszać z projektem "Ś". Choć do lutego jesteśmy uziemieni. Zapisy na 6-mcy przed. To chyba do lekarza można i wcześniej><' Kórliczki robią aaaaaaaaaaaa.

Ale będzie dobrze. W końcu kto ma dać radę jak nie ja:) Przy współpracy mego słońca:*

wtorek, 21 października 2008

:D

W weekend jak zwykle dużo zajęć. Ostatnio jak nie zjazd to spotkania rodzinne i z przyjaciółką. Tą ostatnią będę teraz widywać znacznie częściej :D Bardzo Ci kochanie dziękuję:* Damy radę bo też nie wiem w co się pakuję;p

A ogólnie to kto wie ten wie a kto nie to się może dowie;p W każdym razie mam już zaplanowaną połowę wakacji:D

Ps. a może na czerwiec/ lipiec m-czny do Siedlec?

środa, 10 września 2008

Noootka^^

Dawno mnie tu nie było. A wiele się działo.
Po 1. Od miesiąca mieszkamy z mym słońcem razem. Na swoim. I jeszcze żyjemy;p Odbyliśmy nawet parapetówę. Baaardzo udana. Dziękujemy wszystkim za przybycie:* Jak zauważyliśmy na swoich imprezach człowiek nie je i dużo chodzi. Mam nadzieję że sałatka była dobra bo załapałam się tylko na wylizywanie miski i zmywanie;p

W połowie sierpnia byłam u mej Kochanej Shay:* Spędziłam tam 4 dni cudownych wakacji. Naprawdę było wspaniale. A wróciłam z nową fryzurą i kolorem:D I nie będąc skromną jest mi w niej zajebiście;p Dziękuję memu prywatnemu styliście za pomoc w kuchni. I niech mi tu ktoś powie że kobiety są bezradne;p

We wrześniu rozpętało się piekło. Znaczy wróciłam do pracy. A że u nas panuje choroba zwana ciążą to mam ustawione zastępstwa do końca roku. To będzie ciężki rok. A do tego znowu jestem na studiach. Zaoczna pedagogika w ZNP. Jakbym miała za dużo czasu;p W planach jest jeszcze wypad w marcu/kwietniu do Paryża z matulą ( i autokarem gimnazjalistów). I coś jeszcze. Jak po drodze nie padnę.
A że mamy już net to będę zdawać relacje. Cytując moją matulę"Nasza rodzina da sobie radę" to może jeszce na jakiś kursik skoczę? żartuję;p